
Zadzwoniłem do tego zdjęcia: “Ze słońcem w dłoni”
Myślę, że dzisiejszy dzień doskonale oddaje myśli, które tu wyrażam..
Warto wyjaśnić, że są to tylko moje przemyślenia., błędne pomysły, mój sposób widzenia i zrozumienia sytuacji, której doświadczamy. Nawiązując do COVI 19 W żadnym wypadku nie mam zamiaru uczyć, To tylko wizja podobna do innych, którą mogą mieć inni ludzie., ale potraktowałem to jako zadanie, niemal obowiązek podzielić się nią ze wszystkimi, którzy chcą i mają ochotę ją przeczytać i tak jak ja zadać sobie pytanie: Co ten wirus do mnie mówi??
Często czujemy własne ciało, zmęczony, gorączkowy, spięty lub zaniepokojony naszą wymagającą rutyną, za to, że nie zatrzymujemy się ani na chwilę z chęcią zrobienia wszystkiego, a nawet więcej, niż dzień od nas wymaga i na co pozwala, za to nieustanne bieganie, aby móc mieć wszystko, co powinniśmy mieć, aby być szczęśliwymi zgodnie z tym, w co wmawiano nam, media, społeczeństwo konsumpcyjne czy wielkie korporacje o tym, czym jest szczęście, nie zastanawiając się ani chwili, że szczęście jest w nas.
Cóż, tak, jak nasze ciało eksploduje i reaguje bólem, dyskomfort, cierpienie lub choroba, które nie są w większym ani mniejszym stopniu skutkiem stresu, jakim się obarczamy, W ten sposób objawia się nasza ukochana Planeta, aby nam coś powiedzieć przy wielu okazjach., których często nie jesteśmy w stanie dostrzec lub nie mamy odwagi rozpoznać. I w ten sam sposób, w jaki nasze ciało wyraża się w sposób, w jaki może, przez jakąś dolegliwość fizyczną, mentalny lub duchowy, planeta do nas przemawia, generując sytuacje, które wydają się nam obce. Nie byłbym taki pewien, że tak jest..
Ile strasznych rzeczy, niesamowity, Czasami na tej ziemi dzieją się niewytłumaczalne rzeczy, spowodowane przez ludzi., to do dzisiaj, Wydaje się, że nie zdawał sobie sprawy, że wszyscy jesteśmy jednym, że dostrzegamy błędy i wady u innych, ale często nie potrafimy ich w sobie dostrzec, zawsze dostrzegając „źdźbło w oku drugiego”, winę na innych, a my osądzamy i krytykujemy, jakbyśmy nie byli częściowo odpowiedzialni. Tędy, nie patrząc na nas, nawet nie próbując poznać i rozpoznać, kim jesteśmy i co robimy, szukanie winy u drugiego, Trudno będzie nam coś zmienić, Trudno będzie im zmienić system, rządy czy to społeczeństwo, które tak bardzo krytykujemy i które tak bardzo nas niepokoi, ponieważ jesteśmy przekonani, że zawsze jest to wina innych.
Hej, w tym „uwięzieniu”, w którym zmuszeni jesteśmy pozostać, Patrzę wstecz, Zaledwie kilka tygodni, a już tyle sytuacji nasuwa się na myśl, że wokół tej ogromnej planety, nas, jego mieszkańcy, Żyliśmy i nagle ucichło. Sytuacje, które zdają się prowadzić do naszego gigantycznego i ukochanego domu, do punktu nasycenia lub czegoś, co nazwałbym „szczytem stresu”., żeby nam powiedzieć _Do! Proszę, dlaczego mnie ranisz… przestań! że robisz sobie krzywdę.
Zacząłem więc w myślach tworzyć listę wydarzeń i sytuacji, które dzisiaj są inne i które spróbuję opisać, wyobrażając sobie, jakie będą te sytuacje i co wydarzy się dzisiaj w tych miejscach…. Na pewno się zmienili i może właśnie takiej zmiany potrzebujemy, Być może to jest zmiana, o którą prosi nas planeta..
Te odległe kraje.... Mam na myśli te kraje, których nazwy są czasami trudne do wymówienia, a wiele innych nie jest pewnych, gdzie dokładnie się znajdują.. Narody w ciągłych wojnach i zmaganiach, gdzie codziennie giną niewinni ludzie w wyniku pozbawionych skrupułów walk o władzę garstki wpływowych ludzi, którzy zdają się myśleć tylko o utrzymaniu swojego „panowania” lub walce o sprawy dla wielu z nas niezrozumiałe.. Naprawdę nie wiem, co stanie się dzisiaj w tych krajach., Nie ma ich już w wiadomościach. Informacje o Covi zajmują pierwszą stronę, drugą i trzecią, czym codziennie zalewają nas media. Poza tym, jak niebezpieczna może być ta nieznana choroba i do dziś bez odpowiedniego leczenia i opieki, którą jako odpowiedzialni obywatele nauczyliśmy się szanować, poza tym, Myślę, że ten sposób informowania, z którego korzysta wiele mediów, potrafi jedynie wywołać panikę w społeczeństwie i moim zdaniem nie pomogłoby, a raczej, zupełnie odwrotnie. Rozumiem, że poszukuje się sposobu na podniesienie świadomości, ale nie sądzę, że terror jest najlepszym sposobem..
W końcu…. Jeśli w tych krajach walki na chwilę ustaną, bombardowania, konfrontacje, być może jest to sposób reakcji na planetę i mieszkańców zamieszkujących regiony objęte konfliktem.... Może tam powietrze stanie się masą, którą można oddychać... może tam człowiek odnajdzie odrobinę spokoju.Zanieczyszczenie, zanieczyszczenie i jakość życia. Powszechnie wiadomo, że jest wiele dużych miast, z dużą koncentracją ludności, pojazdów i transportu z ich ciągłymi spalinami i hałasem, Zakłócają jakość życia mieszkańców do tego stopnia, że nie mogą oddychać świeżym powietrzem, a tym bardziej kontemplować czyste niebo., ale pochmurna mgła z powodu spalin tak wielu samochodów, autobusy i nie tylko. Cóż, tam, dzisiaj jest cisza, powietrze zaczyna być powietrzem pozbawionym tak wielu szkodliwych gazów, które je zanieczyszczają, hałasy cichną i zamiast silników i klaksonów być może kobiety i mężczyźni odczują ulgę… może też, zaczynają się nawzajem słuchać. Tutaj planeta również oddycha świeżym powietrzem, to, o co pytaliśmy od tak dawna, a co dzisiaj objawia się w sposób równie straszny, co smutny i niepokojący.. Wyobrażam sobie też, że jest wiele fabryk, którzy bez żadnego szacunku wyrzucali swoje odpady do natury, może nie pracują, bo pracownicy muszą zostać w domu, bo tam też przyroda czuje ulgę.
Demonstracje i marsze. Na całej planecie widzieliśmy wielu ludzi na ulicach, różne grupy należące do różnych grup, domagając się swoich słusznych praw, prawo do godnej emerytury, prawa do włączenia do społeczeństwa bez względu na płeć, religię lub sympatie polityczne, równość płci i wyrównywanie wynagrodzeń, prawa do większej liczby lepszych źródeł pracy, prawo, aby sprawiedliwość społeczna była naprawdę sprawiedliwa i wiele itp. Ale wraz z tymi zacnymi protestującymi wyraziły się także niektóre grupy, popadając w skrajności, przekształcił swobodną i autentyczną ekspresję w zaciętą bitwę, na środku ulicy i przeciwko własnym sąsiadom, którzy jedynie chcieli, aby ich głos został usłyszany. Widzieliśmy, jak ci ekstremiści są pozbawieni sumienia i szacunku, zniszczyli wszystkie rodzaje sprzętu miejskiego, które znaleźli przed sobą, paliły zaparkowane samochody, jak widzieliśmy, rozbili bankomaty i okna biznesowe, żeby wymienić tylko kilka przypadków, w Paryżu i innych miastach francuskich lub w Katalonii podzielonej na dwie części, lub w różnych miastach Ameryki Łacińskiej, gdzie bardzo trudno jest przeprowadzić pokojową demonstrację. Myślę też o wielobarwnych szalikach, które farbowały ulice wielu miast., żądając tego, co dla każdego jest sprawiedliwe, często agresywnie, aby narzucić swoje pragnienia, mieszając i myląc koncepcje życia i śmierci z prawami i nie zdając się przejmować niczym poza ich krzykami i proklamacjami… bez zrozumienia drugiego…. Cóż, dzisiaj, Ani sprawiedliwi protestujący, ani grupy agitujące czy skrajne nie krążą po ulicach. Czy to możliwe, że tutaj Ziemia również próbuje nam coś powiedzieć?? Być może to również nam mówi, Do! spójrz w swoje wnętrze, Poznaj siebie i szanuj siebie, abyś potem mógł szanować innych….? Czy to możliwe, że chce nam również powiedzieć, że nie jesteśmy właścicielami prawdy absolutnej i że wzbogacająca jest umiejętność doceniania innych punktów widzenia??
Wymagania, głód, uchodźcy, spacerowicze. Widzieliśmy długie kolumny ludzi spacerujących długimi trasami, opuszczając swoje kraje, przekraczania granic lub przynajmniej usiłowania tego dokonać, pod słońcem, deszcz lub burze, nie zatrzymując się ani nie poddając się, bo chcieli dotrzeć do miejsca zamieszkania, pracować i móc zapewnić swoim dzieciom godne miejsce do rozwoju życia. Dziś też nie ma ich w wiadomościach i ich marsz prawdopodobnie się zatrzymał. Być może zastanawiają się również, czy to była najlepsza opcja, a może stają się coraz silniejsi, aby pewnego dnia móc kontynuować swoje marzenie.. Ci, którym udało się dotrzeć do kraju przyjmującego, Dziś są tam, gdzie z pewnością chcieli być i stamtąd będą musieli stawić czoła sytuacji, która dotyka nas wszystkich., ale dziś przynajmniej mają spokój ducha, że znajdują się w kraju, który chciał ich powitać.. Nie otrzymujemy także wiadomości o głodzie na świecie, który z pewnością nadal istnieje., ale dzisiejszym żądaniem jest walka z tym strasznym wirusem, który nami wstrząsnął i, miejmy nadzieję, obudził nas., abyśmy po pokonaniu mogli mieć nowy umysł, bardziej otwartą głowę i abyśmy mogli zobaczyć, co dzieje się za drzwiami naszego domu lub sąsiedztwa i w ten sposób móc dołożyć swoje ziarenko piasku.
Rządy, politycy, opozycji i korupcji. Obecnie niewiele słychać o debatach, propozycje, dyskusji, a znacznie mniej sporów pomiędzy rządem a urzędnikami opozycji, którzy w żmudnych zmaganiach narzucają swoje poglądy, Skończyło się na tym, że zaatakowali drugiego z prostego faktu, że ich polityka różniła się od ich własnej.. Chociaż w rzeczywistości wszystkie powinny łączyć jedno, co jest dobrem wspólnym, sprawiedliwość społeczna dla każdego obywatela. Ale często duma mogła zdziałać więcej, do tego stopnia, że pokazano wiele z tych osób, bezczelnie bronisz swojego stanowiska, zdawało się, że nie przejmuje się niczym poza sobą. Nie słyszymy też wiadomości o wymiarze sprawiedliwości, które zdawały się rozpraszać, gdy nadszedł czas przejęcia władzy., doprowadzając społeczeństwo do wściekłości i ogólnego zamieszania, co w pewnym momencie było dowodem na skorumpowane zachowanie jakiegoś urzędnika, Później okazuje się, że nie było to aż tak wiele i te dowody wskazywały na zbrodnię wręcz morderstwa, dziś zostały one rozwodnione w niejasnych słowach lub mylących interpretacjach. Nie wiem, co CoVi powie tym wszystkim ludziom., Ale myślę, że dzisiaj w swoich domach będziecie mieli czas na przemyślenie swoich działań.. Dziś widzimy polityków zjednoczonych i zgodnych w obliczu zła, które dotyka nas wszystkich., Mam nadzieję, że pomoże im to również znaleźć sposób na godne uprawianie polityki., Mam nadzieję, że zostaną wysłuchani, Mam nadzieję, że będą szanowani i taką mam nadzieję, tych, którzy nie zrobili tego do dziś, szanować wszystkich obywateli.
Moja lista może być długa, wdając się szczegółowo w tysiące sytuacji, o których nie wspomniałem, a które w taki czy inny sposób wpływają na ludzi i naszą ukochaną planetę, ale pomysł na to, co chciałem zaprezentować i co chodził mi po głowie od wielu dni, został częściowo wyrażony. I mówię częściowo dlatego, że w miarę upływu godzin, dni, tygodnie, przyjdą nowe pomysły i przemyślenia.
Myślę, że najważniejsze jest, aby zatrzymać się na chwilę., budzić się, spróbuj zrozumieć to, co wydaje się niewytłumaczalne. zapytaj nas: Co ta sytuacja mówi każdemu z nas?? Jakie rzeczy robię? Jakich rzeczy przestaję robić?? Jak zachowuję się wobec innych i planety??. Jakie rzeczy można poprawić?? Co dla mnie oznacza szacunek??. Moim zdaniem, Będziemy w stanie odpowiedzieć na każde z tych pytań, gdy zatrzymamy się na chwilę, aby pomyśleć., kiedy spojrzymy w głąb siebie, kiedy już zastanowiliśmy się nad sobą, o naszych błędach i sukcesach, o naszej czystej istocie, bez wpływów zewnętrznych, bez warunków, które społeczeństwo narzuca i które zawsze nam narzucało. Miejmy nadzieję, Kiedy pokonamy ten trudny moment, nie bądźmy tymi samymi, ale lepszymi ludźmi, aby stworzyć lepsze społeczeństwo., lepszą planetę, o którą jako nasz dom wiemy, jak dbać i którą cenimy.Być może warto dziś zastanowić się i przede wszystkim wprowadzić w życie to zdanie, które nam przekazało Mahatmy Gandhiego i co tam jest napisane:
„Bądźmy zmianą, którą chcemy widzieć w świecie”
Ana Lia lekarz – marzec 2020